In case you’ve missed it, we have a new video. Two years in planning including song writing and researching. I have to say it wasn’t easy, but I think everything came together nicely. Video is packed with a bunch of easter eggs including reference to Rorschach character from DC universe as the only character I appreciate from DC hehehe, #being proper Marvel fan. Actually, this is my hidden reference to Hermann Rorschach and his test, which inspired me to do series of images “When Left becomes Right” all you can find on my instagram profile, also since Marcin “Mały” Brzeźnicki is a big fan of DC, we thought this would become a fine addition to the whole concept.

The Concept

Our Video is based on actual 1996′ chess match between Grand Master Garry Kasparov and Deep Blue chess computer considered as first AI in the modern history to win in the game of chess. Deep Blue’s win was seen as symbolically significant, a sign that artificial intelligence was catching up to human intelligence and could defeat one of humanity’s great intellectual champions. In our interpretation of this game AI is played by the mask which flashes with holographic images of greatest minds such as Albert Einstein, Marie Curie, Nikola Tesla, Stephen Hawking, Michael Faraday, Carl Sagan, Aldous Huxley, Philip K. Dick, Albert Hofmann, Sigmunt Freud and many many more, all mashed up together. It has been 25 years since February the 10th, 1996′, the day we’ve understood that one day our creation may become something far greater than us, therefore we thought it would be a good idea to celebrate this event in anticipation for SKYNET to blow us to kingdom come.

The Lyrics

Coincidentally, the idea for the lyrics came from Marcin himself, just like all lyrics on the [split]. Marcin wanted to reflect on the ironic competition interaction and zero-one laws we’re all bound by. In this case I only suggested the title change, since [zero-sum game] fitted perfectly the concept I had in mind for a game of chess that J-sick since forever wanted to shoot.

The Epigraph

Quite often we decide to include some opening lines that reflect on general concept of either album or video, however this time we decided to refer to the next track that we’d like to shoot the video for as well as the [zero-sum game]. Not giving away too much the next track will be called: [post futuristic act of cosmogenesis].

Below I attached few pics from shooting plan courtesy of J-Sick and Marcin’s Lyrics plus all the text from the video.


Sometimes people don’t want to hear the truth because they don’t want their illusions destroyed.

~Friedrich Nietzsche



Zero-sum game
In game theory and economic theory, a zero-sum game is a mathematical representation of a situation in which
each participant’s gain or loss of utility is exactly balanced by the losses or gains of the utility of the other participants. If the total gains of the participants are added up and the total losses are subtracted, they will sum to zero.

On February 10, 1996, after three hours, world chess champion Garry Kasparov loses the first game of a six-game match against Deep Blue, an IBM computer capable of evaluating 200 million moves per second.

Deep Blue’s win was seen as symbolically significant, a sign that artificial intelligence was catching up to human intelligence and could defeat one of humanity’s great intellectual champions.



[zero-sum game]

Lyrics by: Marcin “Mały” Brzeźnicki

indoctrination seeks to justify destruction
reset it all and kill
no more, reset it all
wash away filthy human kind

blessed be the strength of earthly nature
blessed be the power of untapped human mind

the balance must be maintained even at the price of human kind
the balance must be maintained even at the price of genocide

lost all rights
gain or die
lost in a zero sum game

zero sum game

humanity has passed a death sentence on itself
blessed be the one and only the circle of life

one with the tide
one with cleansing
one with the fury
one with life

ten plagues were not enough

the sign was not understood


This took longer than I thought it would, ….. …for some reason, anyway pleased to tell you that brand new video for a track called [8+D2.0] which translates to “[STD] 2.0.”, will air on 24.01.2021 @8:00PM CET on YouTube (link below). This experiment will open an idea that came around November 2019. Track will feature Marcin “Mały” Brzeźnicki from [Mass Insanity] on vocals (if you like a good old classic death metal you have to check them out!), who initiated the idea. Track will be release along with 4 other compositions on the split with a project [MAUPOGER] later this year. This is the first single in history of [4672] which lyrics are written entirely in polish by Marcin. Stay tuned for more info regarding this release, hope you like the video! stay safe!

link to fb event: https://fb.me/e/TBV3EtQu

link to YT: https://youtu.be/yYsknKrMqs8

—- —— ——- —
[4672] – [8+D2.0]: [SPLIT]
—- —— ——- —
[4672] are:
Artur Ostrowski
Przemysław Trzaskowski
feat.: Marcin Brzeźnicki [Mass Insanity]
—- —— ——- —
Video Guest Appearance:
Waldemar “Hector” Połom [Mass Insanity]
Łukasz Szcześ
—- —— ——- —
facebook.com/massinsanity
facebook.com/spectrosphere
—- —— ——- —
Video by: SickStudio & Marcin Brzeźnicki ©2021
& Spectrosphere Studio
—- —— ——- —
www.4672.band
facebook.com/studiosick

Hope you’ve liked our brand new video, if so please do share it with your mates, below front cover of [split] album and concept of layout!

Mega zaskoczeniem jest dla nas fakt, iż po niespełna 10 latach dłubaniny, wcześniej niezauważonej nikomu, w końcu udało nam się dotrzeć do ludzi którzy nie tylko rozumieją naszą muzykę, ale również potrafią się z nią utożsamić, tym bardziej jeśli jest takim czowiekiem Marcin, dziękujemy za wspaniały wywiad i wsparcie!

 

Wielkim zaszczytem była dla mnie rozmowa z niepodzielnym liderem [4672] Arturem Ostrowskim[4672] to projekt dość enigmatyczny, łączący wpływy industrialu i djentu z metalem tak zwanym ekstremalnym na tyle pomysłowo, że trudno znaleźć porównywalny twór na muzycznej mapie Polski. Początków tego dziwactwa możemy szukać już w okolicach 2011 roku wraz z premierą albumu [452Hz]. Kolejne krążki to [takuboku] (2013) i [paradox] (2016), a w roku bieżącym z pełną mocą uderza najnowszy…
Nie ukrywam, że najnowsze wydawnictwo [aether] powaliło mnie na kolana, o czym pisałem w recenzji. Nie dziwi więc fakt, że byłem ogromnie ciekaw, co do powiedzenia ma na temat płyty (i nie tylko) sam autor. Zapraszam do lektury wywiadu tak samo gorąco, jak do sprawdzenia, jaka muzyka kryje się za cyframi.

Nazwałeś swe dziecko [4672], co oznaczają te cyfry? Może jest to numer kolejnego prototypu sztucznej inteligencji, który budujesz w swoim tajnym laboratorium?

To numer kierunkowy do CERN (śmiech). Założeniem tego projektu było zawsze wywrócenie każdej możliwej zasady, więc nawet nazwa musiała jakoś odnaleźć się w tych wymogach. Nazwy same w sobie zawsze mnie trochę irytowały, stąd poszukiwanie czegoś adekwatnego było nie lada wyzwaniem. Odpowiedzią na to wyzwanie okazał się Tool z albumem Ænima, na którym znajduje się utwór Forty Six & 2, który zawsze mi się podobał, a gdy zagłębiłem się w jego zawartość liryczną, okazało się, że mamy wspólny “lot”, który pasuje jak ulał do reguły numer 1. Reszta to już była estetyka, którą nabyłem przez lata traktowania się powykręcanymi dźwiękami.
A tak w ogóle to skąd wiesz o moim laboratorium? I jak to możliwe, że jeszcze żyjesz? (śmiech)

Ha! Rzetelne przygotowanie (śmiech).

Co do budowy sztucznej inteligencji, to trochę mi jeszcze brakuje, a też nie leży to na mojej liście priorytetów za wysoko (śmiech). Mając próbkę tego, co Facebook AI Research zrobiło i jak to się skończyło, nie sądzę, że jest sens brać udział w tym wyścigu. Ale szczerze się przyznam – przydałby mi się taki Jarvis, jakiego miał TonyStark, sądzę że moje życie zredukowałoby się do zajmowania się tylko i wyłącznie ciekawymi rzeczami, o czym skrycie marzę (śmiech).

Jesteś odpowiedzialny za ogólny koncept [4672], ale do swojego teamu zaprosiłeś sporo gości. Proszę opowiedz, kto jest odpowiedzialny za współudział przy budowie tej maszyny zagłady.

Tym razem udało mi się zaprosić kilku ciekawych gości. Jak trafnie zauważyłeś jest ich sporo, ale dla mnie to możliwość dzielenia się moją wizją i tym samym wzbogacanie jej dzięki talentom moich przyjaciół. Szczerze przyznam, że nie należało to do najłatwiejszych zadań, do tego strasznie długo materiał leżał bez wokali i nie raz wątpiłem w jego ukończenie. W tym miejscu powinienem podziękować Przemkowi (Trzaskowskiemu – przyp.red.), bo to właśnie on cisnął mnie o skończenie materiału, zwłaszcza że klip do tytułowego [aether], którego jest twórcą był już dawno skończony. Chronologicznie, wokale osadzili: Marcin Kaźmierski, który zbudował trzon większości numerów, następnie mieszankę wzbogacił Dawid Furmaniewicz, z którym znamy się od bardzo dawna. Praca z Dawidem to była czysta przyjemność, a efekt muszę przyznać nas obu zaskoczył. Podobnie zresztą było z Mateuszem Sibilą. Ostatecznie kropkę nad “i” postawił Piotr WasylukPiotr to wokalista z bardzo dużym dorobkiem muzycznym, prawdziwy “PRO”, którego notabene jestem wielkim fanem, więc było to dla mnie mega wydarzenie. Bardzo długo robiłem do niego podchody, aż w końcu udało mi się go namówić, no i chyba spodobała mu się współpraca, bo już zaczęliśmy pisać nowy materiał, w którym to będzie można usłyszeć Piotra w pełnym wymiarze. W międzyczasie Grzegorz [sin] Ambroży dograł też solówkę do [inclination], oczywiście nie mogę zapomnieć tu o Przemku wspomnianym wcześniej, który gościnnie pojawia się praktycznie od początku istnienia cyferek, w bardziej kreatywnych przejawach, tym razem jednak zdecydował się na instrumentalny atak w postaci drumli. Przemek to chodząca maszyna generująca kreatywne wyzwania, którym niełatwo sprostać. Sądzę, że na następny album też coś ciekawego przygotuje.

Jaki cel ma spełnić Twój projekt? Doszukując się kontekstu jego powstania, to maszyna, która posiada uczucia i do złudzenia przypomina człowieka czy odhumanizowany cyborg pozbawiony skrupułów, który przygotowany jest na każdy rozkaz swojego twórcy?

Celem zawsze było tworzenie muzyki, to projekt z długoterminowym planem, bez daty ważności czy spożycia (śmiech).
Wydaje mi się, że to takie moje odhumanizowane alter-ego, bunt cyfrowego “JA”, bez społecznościowych hamulców, zasad systemowych czy filtrów werbalnych (smiech). To też mój ośrodek skupiania kontrastów i eksplorowania dźwięku w najdziwniejszych formach, taka mała maszynka do dekonstrukcji dźwięku.

[4672] to twór w każdym calu futurystyczny. Muzyka, grafiki i wizualizacje otwarcie nawiązują do przyszłości rodem z filmowej serii Terminatora i niechybnego końca obecnego porządku na świecie, gdzie człowiek „panuje” nad swoimi tworami. W przeszłości wiele mówiło się o nadchodzącym buncie maszyn. Obserwując dzisiejszy świat i nawiązując do Twoich inspiracji, może zamysłów, zastanawiasz się czasem jaka czeka nas przyszłość lub jej koniec?

Ja staram się szukać jasnych stron, niemniej mam wrażenie, że w końcu jakiś człowieczek sprowadzi nas wszystkich do epoki kamienia. Mało ludzi sobie zdaje z tego sprawę, w jak szybkim tempie moglibyśmy się tam znaleźć, że nie wspomnę o temacie wyginięcia pszczół, który by nas załatwił w 4 lata. Ponadto jest jeszcze coś takiego jak “Doomsday Clock”, który obecnie wskazuje 2:00 minuty do północy, co oznacza, iż jesteśmy równie blisko zagłady, jak podczas zimnej wojny. Nie powiem, aby napawało mnie to zbyt wielkim optymizmem, ale zakładając, że ludzkość jednak nie ukrywa swojej fascynacji ogólnie pojmowaną destrukcją, tym samym przesiąknięta jest obsesją kreowania konfliktów, sądzę że faktycznie nie jesteśmy daleko od globalnego resetu. Czytałem też kiedyś o czymś takim jak “Timeline of Mass Extinction Events”, i że zbliżamy się do szczęśliwej piątki, więc w swojej własnej paranoi też nie jestem sam (śmiech). Na szczęście ewolucja ma taką ukrytą tendencję na zataczanie koła, więc nie ma się o co martwić, najsilniejsi przetrwają i to do nich będzie należało spieprzenie tego wszystkiego po raz szósty.

Wróćmy do szczegółów wydawnictwa. Opowiedz proszę jak udało Ci się namówić Ermland Productions do wydania tak niekonwencjonalnej muzyki?

Zawsze powtarzam, że wszystko w tym projekcie to zasługa kosmicznej pomyłki (śmiech).
Ermland Productions to wydawca skupiający się na twórczości niezależnej i twórcach nieograniczonych formą. Więc nie wiem jak (śmiech). Tak na poważnie, to odnaleźliśmy się w sumie przez przypadek, a raczej przez synchronizację zdarzeń. Andrzeja “Andzię” Choromańskiego, którego zapewne wszyscy znają z Atriocious Filth poznałem przez Piotra, znając go wcześniej jedynie z 100% Jesus. Może godzinę przed audycją u Adasia: “Muzyka to przyprawa” zgadaliśmy się przez Messengera, podczas gdy on wracał bodajże z koncertu. W każdym razie Andzia wraz z Adamem Sieklickim podczas tej właśnie audycji mieli przedstawić plan na Ermland, a Adaś miał akurat zaprezentować tytułowy [aether]. Sądzę, że to co wydarzyło się tego dnia miało ogromny wpływ na to, jak nasza współpraca się rozpoczęła. W tym miejscu odsyłam do samej audycji. Po audycji spędziliśmy z wiele godzin na telefonie, rozmawiając dosłownie o wszystkim, po czym okazało się, że obaj sprowadzamy siebie i muzykę do wspólnego mianownika. Z mojej strony nie mógłbym trafić na bardziej wyrozumiałego i otwartego na moją wizję wydawcy, dowodem na to jest choćby jakość wydania albumu czy jego wszechobecność, no i oczywiście sama cena, która jest podprogową sumą wszystkich cyfr w [4672].

Skąd więc inspiracje do tworzenia utworów dla [4672]? Czego trzeba słuchać, co należy czytać lub oglądać, by znaleźć się w odpowiednim stanie mentalnym do tak nieprzewidywalnej wycieczki, jaką jest płyta [aether]?

Nie wiem czy jestem w stanie przedstawić Ci funkcjonującą formułę, ja po prostu lubię grać i dłubać sobie w dźwiękach. Oglądam dużo filmów, dużo też czytam, ale raczej niekonwencjonalnej literatury. Swoją muzyką staram się zadawać pytanie. Albumy są raczej koncepcyjne i dotyczą wcześniej określonego tematu, to samo staram się przełożyć na motywy, począwszy od konstrukcji numerów. Wczesne kompozycje ubieram w surowe riffy, a później je szlifuje, dodając kolejne warstwy w poszukiwaniu odpowiedzi na wcześniej zadanie pytania. [aether] jest dość ciekawym zbiorem kompozycji, gdyż utwory powstawały w odwrotnej kolejności aniżeli obecnie znajdują się na płycie, stąd też dla wszystkich, którzy zetknęli się wcześniej z cyferkami, polecam słuchanie w kolejności przewidzianej na CD, w przypadku pierwszej styczności z projektem, lepiej wziąć głęboki oddech i rozpocząć przygodę od końca, czyli od ostatniego numeru.

4672 to niezwykle szczegółowo dopracowane detale projektu. Klipy poprzedzające wydanie płyty dobrze współgrają z charakterystyką utworów. Kto jest odpowiedzialny za ich koncepcję i realizację?

Inicjatorem wszystkich wizualnych aspektów cyferek jest Przemek. To właśnie on pomógł mi osiągnąć wcześniej jedynie zwerbalizowany cel. Mój skromny udział w tej przygodzie zaczyna i kończy się na montażu. Nie wiem jakim cudem Przemek trafił na mój pierwszy album [452Hz], ale to był właśnie moment w którym odnaleźliśmy się i zaczęliśmy knuć. Okazało się, iż fascynujemy się nie tylko podobnymi dźwiękami, ale również posiadamy bardzo zbliżoną do siebie estetykę. Na dobre nasza współpraca zawiązała się mniej więcej na początku 2016 roku, i bardzo szybko przerodziła się w jego 100% zaangażowanie w projekt i obecną jakże wymaganą obsesję, którą zresztą razem podzielamy. 

Maszynę zwaną 4672 ciężko jednoznacznie sklasyfikować gatunkowo, ale jedno jest pewne – muzyka jest nastawiona na nowoczesność. Przekraczasz granice klasycznej konstrukcji kompozycji, zagłębiając się w psychodelię i zimny industrial. Idąc dalej, jak myślisz – dni fizycznie produkowanych płyt są policzone, a rządzić będą nośniki cyfrowe?

Zdaję sobie sprawę z faktu, iż cyferek nie da się jednoznacznie sklasyfikować i bardzo się z tego powodu cieszę, tym bardziej że nie jestem już w tym przekonaniu sam (śmiech). Według mnie najgorszym, co może być dla artysty jest fakt przywalenia mu z szuflady, malujesz jak Picasso, grasz jak Meshuggah, rozumiem porównania i korelacje, ale wolałbym się nią stać (śmiech). Poniekąd już się to dzieje, The Metal Archiveodrzuciła nas ze względu na niewystarczającą zawartość METALU (śmiech), sądzę że jesteśmy na dobrej drodze (śmiech). Co do samej przyszłości nośników, to wszystko stoi pod wielkim znakiem zapytania. Nośnik CD leży na skraju swojej bezużyteczności i cierpię z tego powodu. Dla mnie muzyka z telefonu, laptopa czy innego bździdełka nie ma żadnego sensu, to jedynie zło konieczne. Nie wiem czy nie potrafię już słuchać muzyki w ten sposób, czy ta spłaszczona jakość mnie bardziej odrzuca. Skrycie liczę na to, że w końcu ruszy się to i może pójdzie to tym samym torem co obraz video i pojawią się wysokorozdzielcze nośniki?! Marzy mi się skomponowanie albumu w formacie np. 5.1 albo przynajmniej zarejestrowanie próby bądź nawet koncertu w ten właśnie sposób, fajnie byłoby dorzucić trochę więcej wielowymiarowości i przenieść doznania koncertowe w domowe zacisze. Może kiedyś będzie to w technologicznym zasięgu.

W przeszłości występowałeś w Abysal i [VZ]. Oba zespoły dorobiły się statusu rozpoznawalności na polskiej scenie, a potem o nich ucichło. Co się z nimi dzieje? Jest szansa na ich powrót?

Sądzę, że nikt już się nie obrazi jeśli uznam [vz] za zamknięty rozdział, Dawid i [sin] mają już własny projekt [psychozoik] na którego wydanie z niecierpliwością czekam, ja mam cyferki i tyle. Co do Abysal to dorzuciłem swoje trzy grosze do TheogonyMarad obecnie ciężko pracuje nad kolejnym albumem, do którego może też się dorzucę, najlepiej zapytać jego samego o plany.

Na koniec proszę odpowiedz mi na radykalne pytanie: co skłania Cię do grania metalu w kraju krzyża i disco polo. Przecież to się nie opłaca…

Jeśli plan jest, aby ograniczyć się formą czy zasięgiem, to faktycznie granie metalu w kraju krzyża i disco polo nie ma najmniejszego sensu; jeśli chodzi o samą opłacalność, to każdy szanujący się muzyk decydujący się na granie jakiejkolwiek awangardy wie, że nie robi się tego dla pieniędzy, przynajmniej na początku (śmiech). Oczywiście, nielicznym się to udaje, ale nie sądzę, aby był to wystarczający powód na to, żeby decydować się na tak karkołomną wycieczkę. Dla mnie to “catch 22” (śmiech). Niemniej, muzyka nie zna granic i nie ma najmniejszego znaczenia gdzie i jak powstaje, ważne, aby była szczera i sprawiała radochę, a przy okazji jeśli znajdą się jacyś odbiorcy – to można już mówić o sukcesie.

Dziękuję za rozmowę!


https://kvlt.pl/wywiady/4672-osrodek-skupiania-kontrastow-i-eksplorowania-dzwieku-w-najdziwniejszych-formach/

 

Skąd pomysł na nazwę “[4672]”? 

To liczba ile razy trzeba przesłuchać [aether] żeby w końcu zrozumieć o co nam tak naprawdę chodziło (śmiech)

Jakie jest Wasze największe marzenie muzyczne? 

Nie wiem czy jestem w stanie odpowiedzieć Ci na to pytanie, muzyki nie rozpatrujemy w kategorii: marzenia i celu do jakiego pragniemy dążyć. Dla mnie osobiście to raczej niekończąca się podróż po spektrosferze, bez celu, bez pragnień czy spin, czyste doświadczanie. Wspólnie też to tak traktujemy, a czas napewno pokaże co z tym będzie się działo.

Kogo chcielibyście zaprosić do nagrania kawałka? 

Elwisa gdyby żył i napewno Rodowicz (śmiech). A tak na poważnie, zazwyczaj udaje nam się zapraszać ludzi na których nam zależy, na chwilę obecją Ci na których nam zależy już o tym wiedzą. Aczkolwiek zawsze jestesmy otwarci na współpracę, więc jeśli grasz i podoba Ci się to co znajduje się pod szyldem cyferek, powinieneś się odezwać, dać nam znać. Zwłaszcza jeśli jesteś bębniarzem (śmiech). 

Co robicie poza graniem? 

To każdego indywidualna sprawa, jak to się mówi, robimy co musimy, aby utrzymać swoje głowy ponad wodą (śmiech). 

Nad czym obecnie pracujecie?

Obecnie pare małych projektów i nowy materiał zaczął się kształtować, Piotr pisze teksty, Przemek wkręcił się w nową makietę do następnego poklatkowego klipu, ja się skupiam na dźwiękach.

Czy planujecie w przyszłości zmienić styl granej przez was muzyki?

[4672] to nieustająca ewolucja, sądzę że to nieuniknione, nie zrozum mnie źle, nie zaczniemy grać nagle czegoś diametralnie różnego, ale nie trzymaj mnie za słowo, napewno zmiany jeśli się takowe pojawią i będą wnosiły coś do całości to zostaną poddane testom. 

Jak się poznaliście i jak wyglądały Wasze początki w zespole? Czy możecie opowiedzieć coś o sobie czytelnikom i fanom? 

Z Przemkiem poznaliśmy się przez przypadek, mimo iż dorastaliśmy w jednym mieście nasze drogi nigdy się nie skrzyżowały. Znaliśmy się jedynie ze słyszenia. Przełomowym momentem było wydanie [452Hz]. Z Piotrem, natomiast poznaliśmy się dopiero podczas pracy nad [aether], wcześniej byłem jego wielkim fanem i tylko spoglądałem w kierunku jego twórczości i czekałem na odpowiedni moment, aby zaprosić go do cyferek. 

Kto z was jest głównym motorem napędowym zespołu? 

Wibrujący wszechświat (śmiech) Ten statek nie ma kapitana, to ta nieodparta chęć tworzenia muzyki raczej nas napędza, to przysłowiowe przekleństwo i banicja muzyczna za razem (śmiech).

Skąd czerpiecie inspiracje muzyczne? 

Z codzienności, i w sumie z każdego przejawu twórczości rezonującej w okół nas. Ja widzę to jako “zadanie do wykonania”, mam taką teorię, że każdy z nas rodzi się ze ściśle określonym zadaniem do wykonania, a celem jest jedynie zrozumienie dlaczego ma to zrobić. Cała reszta to jedynie droga zmierzająca do odkrywania siebie.

Gdzie was usłyszą wasi fani w najbliższych miesiącach?

jeśli takowych posiadamy to oni wiedzą, że napewno nie na żywo (śmiech)

Czego wam życzyć? 

zdrowia? (śmiech)

Ostatnie słowo należy do Was! 

Serdecznie dziękujemy za poświęcony nam czas i z góry przepraszamy za zmarnowanie Waszego jesli cyferki Wam nie podeszły (śmiech). pozdrawiamy!

https://www.szarpidrut.pl/wywiady/to-liczba-ile-razy-trzeba-przesluchac-wywiad-z-zespolem-4672,1387.html

Czwarty album, czwarty wymiar, paradoksalnie długi i paradoksalnie ciężki w odsłuchu. Album dostępny jest obecnie tylko w dwóch wersjach cyfrowych na BandCamp i w wersji specjalnej na YouTube i większych serwisach streamingowych.

[noeam] to trzeci album, co ciekawe powstał mniej więcej w tym samym czasie co [paradox], ale udało go nam się wydać przed [paradox]’em. To pierwszy instrumentalny album, który zdecydowaliśmy się wydać i miejmy nadzieje też nie ostatni, aczkolwiek naszą aspiracją jest wypełnianie przestrzeni muzycznej wokalami.

Album ukazał się w limitowanej edycji w eko-paku, obecnie jedynie dostępny na YouTube i oczywiście na potralach streamingowych.

—- —— ——- — 
01.[Inclination] 
—- —— ——- — 
derived from the first principle 
the true nature is only vaguely revealed 
physically transmitted by polarized light 

(Everything is connected to one vibratory source) 

Everything is you 
Cognitive Bias 

For that fate you have already made your choice 
understanding is still pending 
stop 
breeding pestilence 

Everything is you 
Cognitive Bias 

////inspired by: William Blake //// 
—- —— ——- —

—- —— ——- — 
02.[coherence] 
—- —— ——- — 
“Probability is not a mere computation of odds, 
branch of applied skepticism, 
sarcastic laugh of crippled reality” 

it is the acceptance of the lack of certainty in our knowledge 
and the development of methods for dealing with our ignorance 

We are but many 
many in one 
We are but many 
many in one 

Nothing’s ever real 
Nothing’s ever real 

We are but many 
many in one 
We are but many 
many in one 

////inspired by – Nassim Nicholas Taleb, “Fooled by Randomness”//// 
—— 

—- —— ——- — 
03.[pareidolia] 
—- —— ——- — 
Brain has its own way of filling-in blanks 
we take perception for – granted at all times 
it seems so instant – granted at all times 
fluid and automatic 

we’ve all been fooled 
by our own apparatus 

Cultivate silence 
Hone your intuition 
Nurture your creativity 
Ground yourself 

Reality however convincing (appears to us) 
is just a vivid construct 
carries the scars of that emotional bias 
denied and unconscious 
lifeless and switched-off 

Cultivate silence 
Hone your intuition 
Nurture your creativity 
Ground yourself 
—- —— ——- — 

—- —— ——- — 
04.[transfiguration] 
—- —— ——- — 
Living a life sentence seems to be a coherent choice 
Intellectual extant seems to have irreversible bad taste 
Symbolism intended by subliminal messaging 
are no longer playing a crucial part 

the change is imminent 
get in tune with yourself 

don’t just: ///eat, sleep, work – repeat/// 

engage your life cycle 
fix the crippled machine 

become the belief 
experience all 

don’t just: ///eat, sleep, work – repeat/// 

use your time 
engage your soul 

become the belief 
experience all 
—- —— ——- — 

—- —— ——- — 
05.[androgynous] 
—- —— ——- — 
Indeterminate gender 
thought without a construct 
form without the term 
soul without a purpose 

intersex reality 
only questions – no answers 
no physical integrity 
repression instead of aid 

subduing the thought 
process remains unconscious 
when everything is a term 
definition becomes a problem 
—- —— ——- — 

—- —— ——- — 
06.[forfeit] 
—- —— ——- — 
complexity arises form a simple rule 
subjective to socially engineered reality 
systematic pattern that has been pulled over our eyes 
disguises confession of guilt 

divided rationality in judgment 
consequence of random behaviour 
this sickness engulfed me 

the fall 
dark descent 
loop 

futile to imagine we win 
futile to believe we survive 

the fall 
dark descent 
loop 
—- —— ——- — 

—- —— ——- — 
07.[Sycamore] 
—- —— ——- — 
epileptic flash 
blood red 
choose, the wrong way 
blood, death, imminent end 

trip in dark lodge 
surrealism sought to be releases 
the lonely creative potential of the unconscious mind 
set irrational juxtaposition /// fire walk with me /// 

Venus de Milo frozen in time 
shots 
smoking gun /// fire walk with me /// 

the lonely creative potential /// fire walk with me /// 
of the unconscious mind /// fire walk with me /// 
set irrational juxtaposition /// fire walk with me /// 

trip in dark lodge 
surrealism sought to be releases 
the lonely creative potential of the unconscious mind 
set irrational juxtaposition  

Venus de Milo frozen in time 
shots 
smoking gun  

////inspired by – David Lynch, “Fire walk with me”//// 
—- —— ——- —

—- —— ——- — 
08.[absolute_error] 
—- —— ——- — 
Where are you with that darkness? 
do you still visit? /// do you? /// 

that little voice in the back of your head 
its not your consciousness /// nor inner speech /// 
its fear /// it is there /// 

biological clock unwinds from conception to demise 

Heredity through asexual reproduction 
infinitely dead cycle /// cycle of Dead thoughts /// 

Irrational is intolerable to the rational 
guard against the primal competitive instinct 
Eternal recurrence of capacity for choice 

—- —— ——- — 
09.[moans] 
—- —— ——- — 
I want you to learn 
that everything is mortal 

I want you to know 
there is no other side 

I want you to care 
about your dreams 
and your pain 

////Lyrics by: Piotr Wasyluk //// 
—- —— ——- —

10.[mondus_operandi] 
—- —— ——- — 
darkness of ignorance 
blindly maintains the correctness of its own opinion 
must be dispelled 

the conflicting beliefs 
are no longer entertaining perception of purpose 

the works of the mind are alone in our power 
—- —— ——- — 


14.[æther]: 
—- —— ——- — 
I discover consciously 
absence in presence 
bright semantic deficiency 
slipping through my fingers 

contrast – it is life 
contrast – it is a dream 

penetrating spectra 

—- —— ——- — 

02.[nihilism]

a clear contrast appears to be evident 
It follows that the syntax is present 
life the ultimate game 
the only winning move is not to play 

experiencing subsequent conflicts 
we put a killing machine in motion 
no life matters 
or physical hunger 
life the ultimate game 
the only winning move is not to play

04.[interactions_imprint]

I do not experience anything 
other than the very recent past 
evolution has ensured that 
interactions imprint 
on any signature that I might measure 
the past is a blur construct 
which my right side 
of constant problem solving machine 
can fail to perceive 
the past is a blur memory 
of something that once had been a present 
or I do not experience anything 
interactions imprint 
on any signature that I might measure

05.[third_degree]

I question myself 
truing to assess my own credibility 
whether to extract information or simply go with the flow 
confession of guilt 
am I unwilling suspect? 
did I plan this out? 
did it just happen on the spur of the moment? 
I question myself 
truing to assess my own credibility 
whether to extract information or simply go with the flow 
loaded question that contains the unspoken 
implicit assumption of guilt 
why do I feel like that? 
and what’s the point of all this?

08.[downfall]

Amid concerns 
it might seem as if our understanding 
is set to disappear in a fog of uncertainty 
maybe its for a better choosing 
avoid a consequences 
50 / 50 
seems to be no good enough

09.[cycle]

I stare at the clock 
aware of this illusion 
the illusion consumes me 
takes something from me 
I gain nothing 
with the digital mask on 
plunged into a physical world 
I flow through time 
and mind convenient illusion 
nothing is static or certain 
anymore

11.[synchronicity]

the inner artist of our true self 
perfectly synchronised 
conscious and unconscious 
slave of duality 
is day-dreaming about meaningful coincidences 
finishes sentence before even starting it 
knowing the ultimate question 
synchronises with the whole

13.[zeroth]

the stark objectivity is somewhat disturbing 
people live immersed in illusion themselves created 
an invisible landscape 
rigid framework of daily creation 

The whole time, the only thing that is real is the mind 

the awakened mind aware of this illusion 
can modify this illusion 
immediately preceding what is regarded as first 
the essence of all 
is invisible to the eye 

the world without me 
was there before me 
and will be there after me 
entangled

16.[synapscape]

there is no reason why the complex information 
processing at the core of human experience 
should continue to be unique 
to one biological implementation 
transfer contents of my brain 
into digital device 
I no longer wish to experience this physical body 
or invisible chains of constraints and opportunities 
this physical body is holding me 
let me ascend

18.[d.a.d.o.e.s.]

you will be required to do wrong 
no matter where you go 
It is the basic condition of life 
to be required to violate 
your own identity 
It is the ultimate shadow 
the defeat of creation 
this is the curse at work 
the curse that feeds on all life 
Everywhere in the universe 
//// inspired by: “Do Androids Dream of Electric Sheep?” 
by: Philip K. Dick ////

23.[paradigm]

the core of my personal wounding 
coming up into my awareness 
through my emotional body 
I fall into the old paradigm 
its like having a surgery 
being wide awake 
there are no scalpers, 
no blood 
sliced flesh or bone

26.[b’ak’tun]

the pride connected with knowing 
and sensing lies like a blinding fog 
over the eyes and senses of men, 
thus deceiving them concerning 
the value of existence 
//// Quote by: Friedrich Wilhelm Nietzsche ////